10 lut Mezoterapia pod oczy we Wrocławiu
Mezoterapia pod oczy? Znacie to? Pani spojrzenie będzie pełne młodzieńczego blasku! Czyli o co konkretnie chodzi? Oczywiście o to, żeby namówić nas na mezoterapię pod oczy 🙂 Masz wątpliwości? Nie dziwię się, przecież skóra wokół oczu wydaje się szczególnie delikatna. Jak się zachowa w kontakcie z igłą? I czy faktycznie warto ją kłuć?
We Wrocławiu znam kilka miejsc, które specjalizują się w mezoterapii pod oczy. Choć pewnie każdy porządny gabinet medycyny estetycznej kłuje okolice oczu swoich pacjentek, aby… no właśnie, przywrócić młodzieńczy blask. Określenie-wytrych oznacza tak naprawdę kilka rzeczy. Pod oczami za pomocą mezoterapii chcemy się pozbyć: zasinień (ale nie każdego typu o czym niżej), a także kurzych łapek i worków pod oczami, i to znów nie wszystkich.
Mezoterapia pod oczy to w sumie małoinwazyjna procedura, ponieważ wkłucia są dość płytkie, czyli śródskórne. Seria bardzo drobnych iniekcji dostarcza oczywiście do skóry dużo kwasu hialuronowego, ale w lekkiej nieusieciowanej formie, więc mezoterapia NIE DZIAŁA JAK WYPEŁNIACZ! Kwas tak naprawdę jest jak gąbka, która zbiera wodę w tym rejonie. Dlatego po mezoterapii warto pić dużo wody, żeby się nam skóra dobrze nawodniła. W mezoterapiach pod oczy są także inne dobrodziejstwa: witaminy, antyoksydanty, polifenole, aminokwasy, minerały.
Czy mezoterapia pod oczy boli?
Mezoterapia okolicy oczu o dziwo wcale nie jest tak trudna do przeżycia, w porównaniu do kłucia innych okolic. Ja najgorzej odczuwam mezoterapię skóry czoła, większość narzeka też na policzki. Dlatego zawsze przychodzę ciut wcześniej na zabieg, żeby znieczulenie przetrzymać nieco dłużej. Generalnie z budowy skóry wynika to, że płytkie wkłucia są bardziej odczuwalne niż na przykład te głębokie podczas podawania botoksu i wypełniaczy. Dlatego NIE CHOJRACZYMY i dajemy się znieczulic specjalnym kremem!

Mezoterapia wokół oczu dla mnie lepsza niż krem
Mam bardzo wrażliwą skórę okolicy oczu. Większość kremów, serów czy nawet mgiełek pod oczy sprawia, że skóra w tej okolicy robi się czerwona i swędząca. Nie mogę też stosować pielęgnacji pod oczy regularnie, raczej co 2-3 dni coś ultra delikatnego. No ale mam świadomość, że skóra pod oczami bez pielęgnacji robi się wiotka, gniecie się wtedy jak papier i szarzeje. Dlatego zamiast drogich kremów wybieram mezoterapie. Staram się je robić krótką serię dwa razy w roku, choć w praktyce bywa że tylko raz – obowiązkowo wiosną.
Kilka słów o bezpieczeństwie
Żeby rozdzielić doświadczenia między kilka miejsc, opowiem wam o moich ulubionych mezoterapiach pod oczy. Nazwa produktu do mezoterapii serio ma znaczenie. Proszę Was zapisujcie sobie nazwy preparatów, a najlepiej wklejajcie nalepki od producenta do swoich tajnych – lub mniej tajnych – notesów. Każda mezoterapia ma swój numer, serię… niczym paszport czy dowód osobisty. I każda ma dwie naklejki z tą numeracją: jedną do wklejenia do karty zabiegowej, a drugą dla pacjenta. Jeśli miejsce, w którym robisz mezoterapie, nie ma takich oryginalnych naklejek, to po prostu nie rób tam zabiegów. To nie chodzi już o wiedzę, który zabieg jest dla Ciebie dobry, a który nie, choć to też jest bardzo ważne. Wczytujesz się w składy kremów, a nie chcesz znać dobrych dla Ciebie mezoterapii? Tutaj chodzi jednak przede wszystkim o bezpieczeństwo. W razie W, wiesz co masz w skórze i łatwiej jest zadziałać.
Jak się wygląda po mezoterapii wokół oczu?
Jeśli masz skórę skłonną do obrzęków, po iniekcjach mogą pojawić się drobne siniaki i krwiaki. Przypominają raczej piegi, niż jakiś wybroczyny. Dermatolog Joanna Suseł poradziła mi, by po mezoterapii stosować żel do powiek pod oczy ze świetlikiem lekarskim. Trafiłam w Rossmannie na produkt Floslek za niespełna 10 zł i faktycznie jest ok. Zmniejsza obrzęk, a do tego ma w składzie kojącą witaminę B5, czyli pantenol.
Masz pytania? Szukasz konkretnych zabiegów we Wrocławiu? Potrzebujesz sprawdzonych informacji? Napisz, na pewno się tym zajmiemy.